DESIGN - wtorek, 14 kwietnia 2020

Obraz drukowany na płótnie z Galerii Druku

W ostatnim czasie, kiedy wszyscy zmuszeni jesteśmy spędzać więcej czasu w domach, zaczęliśmy przywiązywać wagę, do tego jak wyglądają nasze wnętrza. Patrząc od tygodni ciągle w te same kąty, prędzej czy później w głowie kiełkuje myśl, że można było by coś w nich zmienić. W innych okolicznościach, kiedy moglibyśmy wyjść na zewnątrz i cieszyć się piękną pogodą, z pewnością wszelkie domowe metamorfozy zeszły by na drugi plan.


Dopiero teraz tkwiąc w tej trudnej dla nas sytuacji  zaczynamy doceniać to, co do tej pory braliśmy za pewnik. Do niedawna nie zastanawialiśmy się nad tak prozaiczną czynnością, jaką było wyjście do sklepu. Często nawet kilkukrotnie w ciągu dnia, każdy z nas wędrował na zakupy. Niejednokrotnie nie było to podyktowane koniecznością lecz bardziej chęcią spędzenia czasu, na spacerach pomiędzy sklepowymi półkami. Teraz, kiedy wszystko zmieniło się diametralnie, niemal z dnia na dzień, wyjście do sklepu stało się dla wszystkich prawdziwym wyzwaniem.

Staramy się minimalizować ryzyko, ograniczając wszelkie wyjścia, na tyle na ile to możliwe. Teraz, kiedy pęd życia trochę zmalał dopiero dostrzegamy to ile tak naprawdę mamy czasu. Okazuje się, że jeszcze do niedawna wszystkim nam go brakowało, podczas gdy obecnie zastanawiamy się czym powinniśmy się zająć. Choć początkowo miałam może niewielki problem z organizacją czasu w domu, teraz z każdym kolejnym dniem moja kreatywność wzrasta. Po porządkach w domu, kulinarnych eksperymentach czy zabiegach kosmetycznych przyszła również pora na odrobinę relaksu w nieco innym wydaniu. Wróciłam do dawno zapomnianych zdjęć, zapisanych w pamięci telefonu i komputera. W czeluściach, głębokiej szuflady odnalazłam także te przeniesione na papier.


Uświadomiłam sobie wówczas, że w tym wszechogarniającym nas pędzie brakuje nam wszystkim czasu, na chwilę zadumy i powrót do zdjęć, z którymi przecież wiąże się tak wiele wspomnień. Niektórzy mogą w tym miejscu stwierdzić, że dawno minęły już te czasy, kiedy to siadywało się z albumem na kolanach, przytaczając przeróżne historyjki, związane z aktualnie oglądanymi fotografiami. Mówiąc o tym, nie mam tu jednak powrotu do przeszłości, tak jak można było by przypuszczać. Te niepozornie wyglądające zdjęcia, otwierają przed nami naprawdę ogrom możliwości. Nie mówię tu już tylko o spersonalizowanych kubkach, poduszkach czy koszulkach. Stanowią one bowiem tylko namiastkę tego, do czego mogą posłużyć Wasze własnoręcznie wykonane zdjęcia. Wyobraźcie sobie, że niepozorna fotografia może pozwolić Wam przepiękny spersonalizowany obraz.

Gdyby kilka lat temu, ktoś mi powiedział o takim pomyśle na wykorzystanie moich własnych zdjęć, wątpię bym potraktowała to poważnie. Ale po tym, jak w zeszłym roku weszłam w posiadanie spersonalizowanego obrazu z moją podobizną, wiem że jest to możliwe. Od tego czasu zupełnie inaczej spojrzałam na wszystkie inne płótna. Stały się one dla mnie zupełnie bezduszne i nic nieznaczące. Chciałam mieć wpływ na to, co widnieje na obrazach, zawieszonych na ścianach. Toteż po pierwszym spersonalizowanym obrazie przyszła pora na kolejne.




Nie podejmowałam jednak pochopnie decyzji o tym, komu powierzę jego wykonanie. Jedyną właściwą decyzją była ta o wyborze firmy - Galeria Druku, którą darzę ogromnym zaufaniem i wiem, że go nie zawiedzie. W momencie składania zamówienia byłam więc spokojna i przekonana o właściwości swej decyzji. Liczyłam się z tym, że obraz sam w sobie będzie piękny, ale zdecydowałam jeszcze o wyborze pakowania na prezent, by dać sobie odrobinę przyjemności z otwierania i mieć pogląd na to, jak by wyglądał gdybym wysłała go jako upominek.

Choć spodziewałam się, że firma dołoży wszelkich starań aby jak najszybciej znalazł się on w moich rękach to i tak bardzo mile mnie zaskoczyli.Obraz trafił do mnie niemal z dnia na dzień. Nie mogłam wyjść ze zdziwienia, że szalejąca epidemia koronawirusa, nie wpłynęła na szybkość realizacji zamówienia.


Po raz kolejny moje oczekiwania pokryły się z rzeczywistością. Obraz jest przepiękny i rzetelnie wykonany z dbałością o najmniejsze szczegóły. Trudno oderwać od niego wzrok. Nie pozostaje więc niezauważony. Wybór wersji czarno - białej po raz kolejny okazał się być strzałem w dziesiątkę bo pozwolił dostosować go do wystroju wnętrza. A ja jak widać polubiłam ten sposób dekorowania ścian. Wreszcie mam pewność, że nigdzie więcej nie zobaczę takich samych obrazów a moje wnętrze zyska niepowtarzalny charakter.

Jeśli podobnie jak ja chcecie decydować o tym, co zawiśnie na ścianach Waszego domu to koniecznie zajrzyjcie na stronę Galerii Druku i stwórzcie swój obraz, który będzie jedyny w swoim rodzaju. Co wisi na ścianach w Waszych domach ?

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny obraz na płótnie! Można by pomyśleć o oprawieniu go w piękne ramki do obrazów, które jeszcze bardziej upiększą taki obraz.
    Warto zajrzeć na portalik, który jest fenomenalny pod względem oprawy: https://www.ramka.pl/ramy-na-wymiar

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe zdjęcie, wyszło przepięknie. Nic tylko zawiesić na ścianie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obrazy to fantastyczna dekoracja. Można zrobić na wymiar ze swojego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda rewelacyjnie. Taki obraz to świetna pamiątka i super dekoracja.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)