Świąteczne kosze prezentowe 2025: pomysły, zakupy z Sinsay i Shein oraz inspiracje na upominki

Za progiem grudzień, a to oznacza tylko jedno - czas na świąteczną gorączkę prezentową! Choć co roku obiecuję sobie, że podejdę do tego tematu na spokojnie i skompletuję prezenty na przestrzeni 12 miesięcy, to ostatecznie kończy się tak samo: budzę się w listopadzie lub co gorsza w grudniu, nie mając ani jednego upominku. Tym razem postanowiłam zająć się tym jeszcze w listopadzie. Tego roku zafascynował mnie trend tworzenia koszy prezentowych - obfitych, pięknie wyglądających, złożonych z użytkowych rzeczy, które razem stworzą przemyślaną całość.  

Uwielbiam tę ideę, ponieważ pozwala dostosować zawartość prezentu do konkretnej osoby, jej gustu, preferencji a jednocześnie nie wymaga znacznych nakładów finansowych. Jednocześnie daje mi ogromną radość z samego tworzenia, kiedy to mogę dobierać kolorystykę, zapachy i detale. 

Postawiłam sobie za cel w tym roku, aby stworzyć upominki, które będą nie tylko ładne ale również praktyczne, po prostu pełne świątecznego hygge. Choć przyznaję, że zanim umieściłam pierwsze rzeczy w koszyku, biłam się z myślami. Czy pójść w klasyczne, uniwersalne prezenty - neutralne kolory, prosty design i przedmioty, które sprawdzą się przez cały rok? A może zaszaleć z typowo świątecznymi motywami - reniferami, choinkami oraz czerwienią i złotem? 

Z jednej strony kusiła mnie praktyczność owych upominków. Elegancki kubek bez wzoru czy krem do rąk w minimalistycznym opakowaniu przydadzą się przez cały rok. Z drugiej strony - kiedy jeśli nie teraz pozwolić sobie na odrobinę magii? Przecież to właśnie te wspomniane renifery, choinki oraz czerwień i złoto nadają upominkom wyjątkowy charakter. 

Ostatecznie stwierdziłam, że idę w kierunku świątecznej estetyki. W końcu przecież robię prezenty bożonarodzeniowe, co oznacza że mają być magiczne i zachwycające od pierwszego spojrzenia. Nie mają być praktyczne na co dzień, lecz wyjątkowe i zarezerwowane na ten szczególny czas w roku. 

Pierwszym sklepem internetowym, do którego podążyłam był Sinsay, który co roku zachwyca świątecznymi kolekcjami w przystępnych cenach. Idealnie więc sprawdzi się przy tworzeniu koszy prezentowych. 




Uważam, że kocyki świąteczne stanowią podstawę bożonarodzeniowych podarunków. Nic tak nie zapewnia uczucia przytulności jak miękki, cieplutki pled w świąteczne wzory. W mojej paczce znalazły się aż trzy sztuki - każdy w innym, jednak nie mniej uroczym stylu. Jeden zielony ze świątecznym nadrukiem, drugi biały z printem cukrowych lasek oraz trzeci kremowy w pierniczki. Plan jest taki, aby owe kocyki stały się bazą moich koszyków prezentowych dla żeńskiego grona. 

Kolejnym ważnym elementem upominków świątecznych są wg mnie kubki. W Sinsay aż roi się od uroczych, przeróżnych modeli, które będą idealne na zimową herbatę, czekoladę czy kakao. Wybrałam kubek w kształcie misia, kolejny z pokrywką w kształcie ludzika piernikowego, 2 kubki z motywem świątecznym oraz jeszcze jeden w kształcie ludzika piernikowego. Jestem przekonana, że idealnie będą komponować się z resztą upominków. 





Przygotowując kosze prezentowe, chcę, aby były one różnorodne ale przede wszystkim spójne. Pomyślałam, że kremy do rąk w świątecznym wydaniu świetnie dopełnią całość - są niedrogie, praktyczne i zawsze mile widziane. 



Do zestawów dla żeńskiego grona dorzuciłam jeszcze po kremowym błyszczyku ze świątecznym motywem. Bardzo lubię dodawać do upominków kosmetyki, które są przede wszystkim neutralne a więc sprawdzą się u większości kobiet. 

Prawdę mówiąc - skarpetki to klasyk świątecznych prezentów. Ale jeśli chodzi o męskie zestawy z Sinsay to przyznaję, że skradły one moje serce. Wzięłam dwa 3 packi prążkowanych, skarpet w kolorze zieleni, bordo i czerni. Idealnie sprawdzą sie do męskich paczek prezentowych - praktyczne, neutralne i przydatne. 


Drugim sklepem internetowym, do którego skierowałam swoje kroki było Shein, które jest prawdziwą kopalnią jeśli chodzi o prezenty, dodatki do nich i wszelkiego rodzaju dekoracje. Zamówiłam tam dwie ozdobne figurki reniferów, inspirowane skandynawskimi dekoracjami. Są one lekkie, świąteczne i urocze. Będą one idealne dla mojej mamy, która bardzo lubi świąteczny klimat  i dekorowanie mieszkania. Już widzę je ustawione na komodzie w towarzystwie lampek i świec.  


Dodatkowo kupiłam dwie zawieszki, z myślą o wykorzystaniu ich jako dekoracji. To taki drobiazg który niewiele kosztuje a sprawia, że upominek wygląda jak z katalogu. 

Teraz patrząc, na to co kupiłam zaczęłam układać sobie w głowie pomysły na poszczególne zestawy. Przewiduję dwie wersje: dla kobiet i mężczyzn. 

Wersja dla kobiet: 

miękki kocyk

kubek

błyszczyk

krem do rąk

zawieszka renifer/ figurki reniferów

słodycze

Wersja dla mężczyzn:

męskie skarpetki 3 - pack

kubek 

saszetki herbaty 

słodycze

Całość zamierzam umieścić na tekturowej postawie, opakować białym celofanem i celofanem ze świątecznym motywem i ozdobić kokardą. 

To dopiero pierwsza część moich świątecznych zakupów. Znam siebie – to zdecydowanie nie koniec. Mam jeszcze w planach dokupić słodycze. Być może coś jeszcze. 

Dotychczasowe zakupy z Sinsay i Shein uważam za udane. Udało mi się znaleźć rzeczy nie tylko ładne ale też w świetnych cenach. Świąteczne kocyki, kubki, kremy, błyszczyki i renifery tworzą cudowną, zimową bazę do tegorocznych koszy prezentowych. 

Jeśli Wy planujecie tworzyć w tym roku świąteczne kosze prezentowe, dajcie znać - co zamierzacie do nich włożyć? 

Komentarze

Internetowa wyszukiwarka ofert pracy

POSTAW KAWĘ

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Copyright © Magda bloguje