DESIGN - poniedziałek, 17 stycznia 2022

Modne wyposażenie wnętrz: Dywany winylowe

Dawno nie poruszałam na blogu tematu wystroju wnętrz i pewnie nic by się nie zmieniło, gdyby nie fakt że niczym bumerang u mnie w pracy wraca sprawa wyboru odpowiedniej maty pod fotel, która zabezpieczyłaby podłogę przed uszkodzeniem. Wbrew pozorom sprawa ta nie wydaje się być prosta. Wypróbowałyśmy już bowiem chyba wszystkie możliwe maty od tańszych po droższe, przezroczyste oraz z kolorowymi nadrukami i żadna się nie sprawdziła. A ponieważ ostatnio pojawiła się u mnie ciekawa współpraca, w wyniku której zostałam posiadaczką dywanu winylowego, pomyślałam że to dobry moment by wrócić do problemu zabezpieczenia podłogi w mojej firmie. Nie wiem, co prawda jak by się zachował w środowisku biurowym, eksploatowany przez niejednego użytkownika, ale dałabym mu szansę.


Ja zdecydowałam się na czarno - biało - szary, okrągły egzemplarz o średnicy 150 cm. Byłam go bardzo ciekawa i nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Jeśli chodzi o wymiary to przyznam - przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nie sądziłam, że będzie on aż tak duży. Na mają decyzję dotycząca wyboru, tego konkretnego egzemplarza wpłynął umieszczony na nim print. Urzekł mnie swoją nowoczesnością i młodzieżowym charakterem. Początkowo myślałam, że jest on inspirowany kulturą Indii, by po chwili dopatrzeć się tam umiejętnie ukrytych czaszek. Dla niektórych może to brzmieć dość przerażająco, ale zapewniam Was, że nie jest tak źle. Nie jest to bowiem coś bardzo rzucającego się w oczy. Według mnie wygląda intrygująco. 


W dotyku ten dywan winylowy bardzo przypomina mi taką matę pod fotel, jakiej szukamy. Pomyślałam więc sobie, że może warto byłoby poszukać czegoś tego rodzaju, tylko w kształcie prostokąta i ze znacznie spokojniejszym wzorem. Poszukując informacji o takich dywanach dotarłam do informacji, o których - powiedzmy sobie szczerze - nie miałam pojęcia. Wybierając dywan kierowałam się wyłącznie względami estetycznymi, tymczasem tego typu produkty mają znacznie więcej zalet. Jedną z ważniejszych jest to, że świetnie odnajdzie się on we współczesnym świecie, w którym wiele osób boryka się z problemem alergii. Tym samym nie może pozwolić sobie na klasyczny dywan z włosiem. W przypadku tego produktu, nie muszą się niczego obawiać bo wykonany został w całości z tworzywa sztucznego z naciskiem na włókna PCV oraz niewielki udział syntetycznych włókien odpowiedzialnych za przyczepność. Brak włosia i gładka powierzchnia sprawiają,  że nie gromadzi kurzu, nie sprzyja rozwojowi drobnoustrojów a przy tym jest łatwy w czyszczeniu. Jedynym o czym należy pamiętać jest to, by nie używać do mycia silnych detergentów. Mnie samą niezwykle cieszy fakt, że jest to produkt o dużej wytrzymałości na uszkodzenia mechaniczne, co potwierdza moje przypuszczenia, jakoby idealnie sprawdził się pod fotelem biurowym. Ze względu na bogatą gamę wzorów i kolorów, łatwość pielęgnacji i stabilność może posłużyć bowiem w każdym pomieszczeniu: w pokoju dziecięcym, w salonie, w pokoju nastolatka a także w kuchni i łazience. 

DYWANY WINYLOWE I PRZERÓŻNE PODKŁADKI ZNAJDZIECIE NA:  https://dywanomat.pl

A skoro zdecydowałam się dziś na taki temat, gdzie mówi się o zabezpieczaniu powierzchni, postanowiłam pójść o krok dalej i powiedzieć o jeszcze jednym ważnym produkcie jakim są podkładki na biurko, których zadaniem jest zapewnienie użytkownikowi komfortowej pracy, chroniąc mebel  przed uszkodzeniem i zabrudzeniem, ułatwiając codzienne czynności i przyczyniając się do zachowania estetycznego wyglądu. Jednak wraz z decyzją o kupnie tego rodzaju maty na biurko pojawia się szereg pytań, na które często trudno jest odpowiedzieć. 


Na biurku, w mojej pracy, ten produkt to chleb powszedni. Przez lata przewinęło się ich trochę i przyznam, że nie wyobrażam sobie by takiej maty nie było. Oczywiście w warunkach biurowych i przy okrojonym budżecie, za każdym razem wybór padał na przezroczysty egzemplarz. Przez niektórych taka podkładka może być postrzegana jako zbędny gadżet lub fanaberia, byle by tylko wydać pieniądze. Ze wstydem przyznam, że był pewien okres, kiedy sama myślałam w podobny sposób. Człowiek jednak szybko przyzwyczaja się do dobrego i teraz, po kilkunastu latach pracy nie wyobrażam sobie by mogło owej maty mi zabraknąć. Daje się odczuć komfort użytkowania. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć że ułatwia pracę. Wyrównuje powierzchnię, przez co pisze się wygodniej. Chroni i zabezpiecza, niejednokrotnie już ratując mi skórę. A dodatkowo w moim przypadku stanowi swoistą tablicę ogłoszeń, pod którą chowam karteczki opatrzone, ważnymi informacjami. Nauczona doświadczeniem nie omieszkałam kupić takiej maty także na moją domową toaletkę. Dzięki temu nadal wygląda nienagannie i czysto.


Co zatem uważam za istotne przy wyborze takiej podkładki czy to na biurko czy na toaletkę? Jestem zdania że wiele zależy od naszych potrzeb i preferencji. Nie mniej jednak istotną sprawą jest tu rozmiar. Według mnie powinna być ona na tyle duża, by zabezpieczać całą powierzchnię blatu, chroniąc i zapewniając stabilność podczas pisania. W kwestii doboru kolorystyki zdałabym się na gust i indywidualne potrzeby. Jak wiadomo c o innego będzie pasować do pokoju dziecka czy nastolatka a co innego do minimalistycznego wnętrza. Nie bez znaczenia jest też fakt czy przypisuje się jej rolę praktyczna, dekoracyjna czy też obie. Warto zwrócić uwagę na trwałość, łatwość czyszczenia i antypoślizgowość.  


A co Wy bierzecie pod uwagę przed kupnem tego typu akcesoriów?

Wpis powstał we współpracy z drukarnią Piga w Tychach.

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)