LIFESTYLE - piątek, 29 stycznia 2021

Zegarek idealny? Czyli jaki?

Zegarek jest stylowym dodatkiem i pasuje do każdej stylizacji. Tymczasem ja do niedawna jeszcze zupełnie nie przywiązywałam do tego wagi. Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć dni, kiedy faktycznie nosiłam jakiś na nadgarstku. Nie wydawało mi się by był on mi niezbędny. Zawsze pod ręką miałam telefon, na którym sprawdzałam aktualną godzinę, zwłaszcza że noszenie zegarka uważałam za mało komfortowe i wygodne.  


Wszystko zmieniło się w momencie, gdy zupełnie przypadkiem natknęłam się w sieci na przepiękny zegarek. Trzeba było za niego słono zapłacić, toteż zakup nie mógł być nieprzemyślany a jednak bardzo szybko się na niego zdecydowałam. Pomyślałam, że będzie on świetnym uzupełnieniem nie jednej stylizacji. Prezentował się wspaniale. Duża tarcza, srebrna bransoleta i ten design, zaczerpnięty od typowo męskich czasomierzy. Moje obawy, o to że pozostanie w pudełku w nienaruszonym stanie, prysnęły niczym bańka mydlana. Nosiłam go z ogromną przyjemnością i szybko stał się obowiązkowym uzupełnieniem moich codziennych stylizacji. 


Z czasem jednak coraz większą popularnością zaczęły cieszyć się złote zegarki. Ja też dałam się porwać temu trendowi, choć nie do końca byłam do niego przekonana. Mój zakupoholizm jednak zwyciężył a ja usprawiedliwiłam to tym, że przecież jakiś prezent ode mnie dla mnie mi się należy. Zegarek mi się podobał. Szybko pojawiło się jednak pierwsze ale.. Czy ja, zwolenniczka wyłącznie srebrnych zegarków, zdołam się przekonać i włożę teraz złoty? Miałam co do tego naprawdę ogromne wątpliwości. Znam siebie i wiem, że nie jest łatwo mnie przekonać do czegokolwiek, co nie do końca mi pasuje. Z tym zegarkiem było podobnie. Kiedy wreszcie dotarł, z mieszanymi uczuciami włożyłam go na nadgarstek, by po chwili wrócił do pudełka.

Początki noszenia go były dla mnie, niczym terapia, małymi kroczkami do celu. Wreszcie po upływie czasu zdecydowałam się na noszenie go, zamiast mojego ulubionego zegarka na srebrnej bransolecie, przecząc tym samym zasadzie, uważanej przeze mnie niemal za świętą i łącząc go ze srebrną biżuterią. Choć sądziłam że to niemożliwe, z czasem udało mi się przeprogramować mój mózg. Obecnie wśród moich ulubieńców mam oba wspomniane już przeze mnie zegarki i nosze je niemal tak salo często. Przestałam sobie zaprzątać głowę czy złoto pasuje do srebra i na odwrót. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy  nie pora, powiększyć mój stan posiadania o kolejny egzemplarz. 


Nie myślę tu jednak o kupnie jakiejś taniej imitacji zegarka, lecz czegoś dobrej jakości, co choć kosztuje więcej, posłuży mi lata. Tak też pomyślałam że najlepszym wyjściem z sytuacji będzie tu inwestycja w szwajcarską jakość. Kraj ten przecież słynie z wielowiekowej tradycji rzemiosła zegarmistrzowskiej. Gdzie więc po zegarek jeśli nie tam? Szczególnie wówczas gdy Szwajcarzy słyną z wielkiej precyzji, nienagannego wzornictwa i innowacyjnych rozwiązań. 

Najlepszym potwierdzeniem moich słów są zegarki Bisset, które łączą w sobie ponadczasową klasykę z zupełnie nowym spojrzeniem na estetykę. Jeśli miałabym być z Wami szczera to właśnie ta marka idealnie wpisuje się w moje kanony piękna. Stawiam na prostotę i minimalizm, klasyczny design, który skrywa nieoczekiwane, nowatorskie rozwiązania. Nie lubię wyróżniać się z tłumu, a dzięki tej marce, nie epatowałabym jakimś szczególnym bogactwem a mimo to czuła taką cząstkę luksusu. Musicie bowiem mieć świadomość, że dobry zegarek był, jest i będzie modny. Warto więc czasem zastanowić się chwilę i odpowiedzieć sobie na pytanie: na czym zależy mi bardziej? Czy przedkładam jakość ponad ilość ? A może jest odwrotnie i wolicie cały stos tańszych zegarków ? 

Jeśli jeszcze macie co do tego jakieś wątpliwości to zdradzę Wam kilka uniwersalnych rad, które może zmienią Wasz pogląd na wybór zegarka. Na początek to, co chyba dla wszystkich jest oczywiste a więc jego wygląd. To właśnie on wpływa na to, że wybieramy ten a nie inny model. Traktujemy go na równi  z biżuterią, toteż w przeciwieństwie do mężczyzn nie myślimy o jego funkcjonalności. Mniejsze znaczenie ma rodzaj szkła, jakim pokryta jest tarcza, wodoodporność czy jakiekolwiek funkcje dodatkowe. Dla większości kobiet zegarek ma być po prostu kolejną błyskotką. 

Kiedy wreszcie wejdziemy w jego posiadanie, prędzej czy później pojawia się pytanie: jak go nosić? Pierwszym na co powinnyśmy zwrócić uwagę jest styl zarówno czasomierza jak i całej stylizacji. Oczywistym jest, że typowo sportowy model nie będzie pasował do sukienki a klasyczny i elegancki do dresu. Styl zegarka to jednak nie wszystko. Nie mniejsze znaczenie ma także jego rozmiar. Duże, masywne zegarki nie są najlepszym wyborem dla drobnych filigranowych dziewczyn, przy czym u wysokich kobiet będą prezentować się wspaniale.


Decydując się na kupno zegarka z pewnością staniecie przed dylematem: czy powinien on być na pasku czy na bransolecie? Tu nie ma jednej właściwej odpowiedzi. Każda z tych dwóch opcji ma zarówno zwolenników jak i przeciwników. Musicie zatem rozważyć, jakie macie oczekiwania, co do zegarka. Zegarek na pasku jest uniwersalnym wyborem, o ile wybierzecie model w stonowanych kolorach. Jest też bezpieczniejszym rozwiązaniem niż bransoleta, która w większości przypadków nadaje zegarkom biżuteryjnego charakteru, przyciąga uwagę i pasuje do większości wieczorowych stylizacji. Czy jednak jest coś, na co powinnyście wiedzieć decydując o zakupie zegarka na bransolecie, by nie popełnić modowego faux - pas? Na pewno to by dobrać go stosownie do własnej sylwetki. Jak już wspomniałam masywne czasomierze przytłaczają, przez co nie są najlepszym wyborem dla niskich kobiet i nie najlepiej komponują się z lekkimi sukienkami. Kolejnym, na co chcę Wam zwrócić uwagę jest kwestia łączenia ze sobą srebra i złota. Kiedyś połączenie ich ze sobą było nie do pomyślenia. Sama mocno sobie wzięłam do serca tę zasadę i twardo się jej trzymałam. Z czasem jednak blogerki zaczęły nagminnie ją łamać, wykraczając poza utarte schematy. Teraz takie połączenie stało się czymś normalnym i już tak nie szokuje. Jaki z tego wniosek? Nie zawsze trzeba trzymać się sztywno zasad. Czasem warto zaufać własnej intuicji, bo jak się okazuje nieoczywiste zestawienia, jakie powstają po złamaniu tych wszystkich zasad, skutkuje całkiem fajnym efektem. Toteż dziewczyny na koniec jedna najważniejsza rada. Korzystajcie z reguł, ale nie podążajcie za nimi ślepo. Zdajcie się na własny gust i upodobania. Nie ważne co ostatecznie wybierzecie. Jednego jestem pewna. Wasze stylizacje i tak będą wyjątkowe. 

A Wy jakie zegarki lubicie? Polecacie jakieś szczególne egzemplarze? 

  1. Mam z tej marki jeden i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak mówisz to tym bardziej się im przyjrzę :)

      Usuń
  2. Ja od kiedy mam smartwatch noszę go codziennie, wcześniej nie lubiłam zegarków
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)