KOSMETYKI - poniedziałek, 21 września 2020

Wielofunkcyjny żel Holika Holika

Nie tak dawno temu nie byłam fanką koreańskich kosmetyków. Więcej, o istnieniu niektórych z nich, nie miałam nawet pojęcia. Moje zainteresowanie wzbudziło jednak pojawienie się na rynku wielofunkcyjnego żelu Holika Holika. Początkowo próbowałam ignorować pokusę, omijając go z daleka. Miewałam jednak momenty, gdy już prawie w myślach umieszczałam go w koszyku i finalizowałam transakcję, by po chwili zrezygnować nie znajdując ku temu zakupowi wystarczających powodów. Podczas ostatniej wizyty w drogerii, biłam się jeszcze z myślami, czy powinnam ulec i go kupić. Obawiałam się, że będzie to jeden z tych produktów, które chcę mieć w swoim posiadaniu a potem odstawię na półkę, by nigdy do niego nie wrócić. Ostatecznie pomyślałam, że skoro słyszę o nim tak wiele pozytywnych opinii, to może warto było by dać mu szansę i tak weszłam w jego posiadanie.  


Żel aloesowy Holika Holika jest pierwszym koreańskim kosmetykiem w mojej kolekcji, ale już dziś mogę Wam powiedzieć, że wart jest uwagi ze względu na swoje wszechstronne zastosowanie. Z perspektywy czasu mogę Wam zdradzić, że jest to świetny produkt, dzięki któremu pielęgnacja jest tak prosta jak gięcie profili stalowych

Jeśli więc jesteście ciekawe, do czego może on Wam posłużyć, koniecznie zostańcie ze mną. Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej. 

Te z Was, które choć trochę interesują się kosmetykami, z pewnością niejednokrotnie spotkały się z aloesem i jego cudownymi właściwościami. Wiecie więc, że jest on rośliną z rodziny sukulentów, w związku z czym gromadzi wodę. Jego najcenniejszym elementem jest miąższ, zawarty w liściach. W 96 % składa się on z wody, ale ma również szereg innych składników, które wpływają na dobroczynne działanie aloesu. Nie bez powodu zatem znalazł on zastosowanie w kosmetyce, gdzie stosowany jest jako dodatek kremów czy balsamów, ze względu na swoje właściwości nawilżające, wzmacniające i odżywcze. Regularne stosowanie korzystnie wpływa na utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia, chroni  przed utratą wody, zapobiega podrażnieniom, ujędrnia i regeneruje. 


Według tego, co mówi producent żel wielofunkcyjny Holika Holika zawiera 99 % sok z liści aloesu, pochodzącego z regionu Jeju w Korei Południowej. Jest on przeźroczysty i gęsty, ale bardzo przyjemny w użytkowaniu. Po otwarciu wieczka roztacza miły, ogórkowy zapach. W pierwszej chwili, po aplikacji czuć jego orzeźwiające działanie. Przez moment sprawia on wrażenie nieco lepkiego i klejącego, na szczęście uczucie to błyskawicznie ustępuje. Odkąd weszłam w posiadanie tego żelu, często gości on na mojej twarzy. Stosuję go jako krem nawilżający i bazę pod makijaż, ponieważ szybko się wchłania i niemal natychmiast mogę przystąpić do nakładania korektora i podkładu. Świetnie radzi sobie z problemem opuchlizny i workami pod oczami, przynosząc ulgę i niwelując przy tym uczucie zmęczenia. 


Miewam również takie dni, kiedy moja skóra jest wyraźnie przesuszona i potrzebuje szybkiej reakcji. Wówczas żel Holika Holika także przychodzi mi z pomocą. Aplikuję wówczas na twarz grubszą warstwę produktu, która wchłania się po upływie kilkunastu minut, pozostawiając skórę nawilżoną i przyjemnie gładką. 

Aplikacja na skórę to nie jedyne zastosowanie tego produktu. Bardzo chętnie sięgam po niego, ilekroć chcę poprawić kondycję moich włosów. Ze względu na zawartość aloesu, posiada on właściwości przeciwgrzybiczne, nawilżające i łagodzące podrażnienia. Może więc być on stosowany na skórę głowy, niwelując problem łupieżu. Ja jednak najczęściej stosuję go na pasma włosów, niczym odżywkę.  Początkowo miałam obawy, czy przy moich cienkich i delikatnych włosach, nie obciąży ich i nie spowoduje on ich przetłuszczania się. Na szczęście okazały się one bezpodstawne. Żel błyskawicznie się wchłania, dając niemal natychmiastowy efekt. Po pierwszej aplikacji z nieskrywanym zachwytem, rozpływałam się nad jego cudownym działaniem. Moje włosy chyba jeszcze nigdy nie były tak miękkie, delikatne i przyjemne w dotyku. 


Choć mogłoby się Wam wydawać, że na tym kończy się już jego wielofunkcyjność, to powiem że lista jego zastosowań jest jeszcze bardzo długa. Jednym z nich o którym, nie mogłabym tu nie wspomnieć jest stosowanie go w pielęgnacji ciała. Świetnie radzi sobie z problemem przesuszonej skóry, szczególnie w tak newralgicznych miejscach, jakimi są kolana czy łokcie. Przyniesie też ulgę skórze podrażnionej depilacją i działaniem promieni słonecznych. Mało kto jednak wie, że może on być prawdziwym wybawieniem latem, kiedy to jesteśmy wszyscy narażeni na ukąszenia owadów. Wówczas to właśnie cudowna moc aloesu sprawi, że przestana być one dla nas tak nieprzyjemne. Skóra będzie mniej swędzieć a same ukąszenia szybciej znikną. 


Choć starałam się bardzo szeroko opowiedzieć Wam o tym żelu, to ciągle mam poczucie, że temat ten nie został jeszcze wyczerpany. To dlatego, że jego działanie jest naprawdę wszechstronne a ja z każdym kolejnym dniem, odkrywam coś nowego o istnieniu czego nie miałam dotąd pojęcia. Myślę, że z czasem jeszcze do niego tu wrócę, przygotowując aktualizację, w której by opowiedzieć Wam w jakich sytuacjach może on być pomocny. Tymczasem liczę na Was, że zechcecie podzielić się ze mną Waszymi pomysłami na zastosowanie dla tego żelu. 

Znacie wielofunkcyjny żel Holika Holika ? Przypadł Wam do gustu? Jakie znalazłyście dla niego zastosowanie? Które z zastosowań tego żelu jest według Was najlepiej się sprawdza? 

  1. Ja wiem, że nie do końca naturalny ten żel - ale go lubię. Ładnie pachnie i faktycznie działa jak należy

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam żel aloesowy, sprawdza się w każdej sytuacji. polecam, mam kilka innych marek ale po holika holika też sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zerknę u Ciebie jakie jeszcze żele polecasz :)

      Usuń
  3. Bardzo go lubię, już trochę opakowań zuzylam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten żel to mój hit!! najlepszy na rynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo myślałam, czy powinnam go kupić. Nie żałuję. Jestem z niego bardzo zadowolona.

      Usuń
  5. U mnie żele aloesowe są pozycją obowiązkową w pielęgnacji włosów oraz na wszelkie podrażnienia (np. po depilacji). Ten miałam kilka lat temu i wspominam bardzo pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już widać znaczne zużycie bo stosuję go systematycznie :)

      Usuń
  6. Ja niestety nie mogę stosować aloesu bo piecze mnie po nim twarz :(
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  7. O tym, żelu słyszałam już wiele dobrego ale jeszcze go nie stosowałam. W sumie to ostatnio całkiem o nim zapomniałam a planowałam go przetestować :) Podoba mi się, że jest wielofunkcyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go bardzo polubiłam. Stosuję go na włosy, twarz, ciało. Rewelacyjnie nawilża :)

      Usuń
  8. Mój ulubiony :)
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam i uwielbiam, niezbędnik w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki niemu przekonałam się do regularnego stosowania. Przynosi mojej skórze przyjemne nawilżenie.

      Usuń
  10. Muszę w takim razie go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokochałam żel aloesowy totalną miłością :D Tyle mu zawdzięczam, że głowa mała!
    Pomógł mi pokonać trądzik (po 15 latach), nawilża i myślę, że przeciwdziała starzeniu :) Ja jednak stosuję ten czysty z Equilibra, więc bez kremu po nim ani rusz, ale nie zdradzę go z żadnym innym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam i bardzo lubię. Ogólnie żele aloesowe są u mnie od lat podstawą pielęgnacji twarzy, ciała i włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)