KOSMETYKI - czwartek, 11 listopada 2021

Kalendarz adwentowy MAKEUP REVOLUTION

Choć gdzieś w głębi duszy doskonale wiem o tym, że duża część moich  zakupów, dokonywana jest impulsywnie i istotną rolę odgrywa tu odpowiednia ekspozycja produktów, to nadal się na to łapię. Stojaki tekturowe wyglądają niepozornie i giną gdzieś w gąszczu, tych wszystkich dźwiganych przez nie produktów. W okresie przedświątecznym często ten widok wywołuje u mnie ekscytację na równi z drzewkiem choinkowym, obwieszonym świecidełkami.

Całą moją uwagę skupiam na prezentowanym asortymencie, zupełnie nie dostrzegając bohatera drugiego planu, jakim jest wspomniany już tekturowy stojak. Prawdą jednak jest to, że gdyby nie on nawet nie spojrzałabym na ułożone w stosy produkty. Dowodzi to tylko jednego - to jak są eksponowane ma ogromne znaczenie. Przekonuję się o tym, ilekroć przekraczam próg marketu. Ostatnio trudno oderwać wzrok od półek i stojaków wypełnionych po brzegi słodkimi kalendarzami adwentowymi. Póki co nie uległam pokusie i nie skusiłam się na żaden z nich. Do grudnia jednak jeszcze trochę czasu więc jeśli nie kupię go z myślą o sobie, to o maluchach już tak. Ale skoro o stojakach mowa to odsyłam Was na: stojakitekturowe.pl, bezpośrednio do producenta, gdzie mamy do wyboru bardzo bogaty asortyment. 

Jeśli chodzi o kalendarze ze słodyczami, to udaje mi się bez większego wysiłku unikać ich zakupu. Znacznie trudniej ma się sytuacja w przypadku kalendarzy adwentowych z kosmetykami. Każdego roku z ogromnym zainteresowaniem oglądam filmy. w których znani youtuberzy, otwierają poszczególne okienka, prezentując ich zawartość. Dotąd tylko powtarzałam, że wreszcie ja też skuszę się na jakiś kalendarz, by udzielił mi się klimat nadchodzących świąt. Ostatecznie jednak historia się powtarzała a zakup kalendarza pozostawał w fazie planów. W tym roku jednak zdecydowałam, że choćby nie wiem co się działo to go kupię. Wybór nie należał do najłatwiejszych, bo z roku na rok firmy kosmetyczne prześcigają się w tworzeniu coraz to ciekawszych zawartości. 

W rezultacie zdecydowałam się na kalendarz Makeup Revolution. Nie była to jednak przypadkowa decyzja. Od początku nosiłam się z zakupem właśnie tego kalendarza, bo wstyd się przyznać, ale przez te kilkanaście lat odkąd się maluję nie dane mi było poznać żadnego kosmetyku tej marki. Pomyślałam więc, że nadchodzące święta i komponowane z tej okazji kalendarze adwentowe, będą temu sprzyjać.

Jeśli więc nie znacie marki Makeup Revolution i chcecie to zmienić to nadarza się ku temu sposobność. W jednym miejscu znajdziecie naprawdę mnóstwo kosmetyków marki, które pozwolą Wam poznać je bliżej. Początkowo założenie było takie, że wraz z początkiem grudnia zacznę otwierać poszczególne okienka kalendarza. Jak nietrudno jest się domyślić moja ciekawość zwyciężyła i za jednym zamachem otworzyłam wszystkie. Poniżej znajdziecie całą listę produktów, jakie znajdziecie w poszczególnych okienkach a w poprzednim poście jeden z moich pierwszych makijaży przy użyciu otrzymanych kosmetyków. 


A Wy zdecydujecie się na kupno jakiegoś kalendarza? A może macie już swojego faworyta i z niecierpliwością odliczacie dni do początku grudnia, kiedy wreszcie będziecie mogły zacząć otwierać poszczególne okienka? 

Kalendarz adwentowy Makeup Revolution - zawartość

1. Pomadka Slow 2. Cień do powiek w płynie Mercury 3. Błyszczyk do ust Strobe 4. Rozświtlacz Condition 5. Żel do brwi 6. Kredka do brwi 7. Konturówka do ust 8. Paleta cieni Honey Honey 9. Mini gąbeczka do makijażu 10. Skośny pędzelek 11. Pomadka Baby 12. Błyszczyk Slow 13. Błyszczyk Sugar Jam 14. Eyeliner 15. Pędzelek 16. Baza pod oczy 17. Lusterko 18. Kredka do brwi 19. Cień w płynie Gold Dance 20. Róż Flirt 21. Pędzelek 22. Błyszczyk Covert 23. Bronzer Share 24. Pędzel 25. Paleta cieni You're a winner 

  1. Jakoś mnie nie kusi ta marka... za dużo wszystkiego i już się w niej pogubiłem

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja co roku chcę kupić jakiś kalendarz, ale zawsze mi to nie wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie miałam kalendarza z kosmetykami, ale bardzo mi się taki marzy :D Według mnie ceny takich kalendarzy są zabójcze, więc sama sobie takiego nie sprezentuję :D

    zofia-adam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tą firmę, myślę, że kalendarz przypadłby mi do gustu niemniej jednak w tym roku nie kombinuję z produktami do pielęgnacji ani kolorówką w związku z ciążą ale na prezent myślę, że mogłabym się skusić :)
    OBSERWUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa zawartość, ta czerwona pomadka ma cudowny odcień:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie ♡
    Co roku mówię sobie, że kupię kalendarz adwentowy z kosmetykami. Nigdy mi się to nie udaje, bo koniec końców nie potrafię się zdecydować :) Świetny wpis!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)