STYLIZACJE - poniedziałek, 8 lutego 2021

Zamówienie ze sklepu Femme Luxe

Minęło już trochę czasu, od momentu kiedy dotarła do mnie ostatnia paczka z zamówieniem, pochodzącym ze sklepu Femme Luxe. Pomyślałam, że jest to dobry moment. by nadrobić zaległości i pokazać Wam, na co skusiłam się tym razem. Jak już niejednokrotnie Wam wspominałam, nie jestem fanką sukienek. Z pewnością więc zaskoczy Was fakt, że w moim zamówieniu to właśnie one wiodą prym. Na cztery wybrane przeze mnie rzeczy aż trzy z nich są sukienkami. Zastanawiacie się więc pewnie, po co mi one, skoro tak niechętnie je noszę. Odpowiedź niektóre z Was może wprawić w niemałe zdumienie. Owe sukienki spodobały mi się na tyle, że najnormalniej w świecie zapragnęłam je mieć, nawet jeśli miałabym ich nie włożyć na żadną konkretną okazję. Jeśli więc zastanawiacie się, jakie konkretnie modele dla siebie wybrałam oraz na co jeszcze się zdecydowałam, to odpowiedź znajdziecie poniżej. 


Na początek wybrałam białą, niezwykle seksowną i odważną sukienkę mini, noszącą nazwę Elettra. Patrząc na nią nasuwa się jedna, konkretna myśl. Z pewnością nie jest to propozycja dla kobiet nieśmiałych i niepewnych siebie. Seksownie odsłania ona ramiona, podkreśla piersi i talię oraz eksponuje nogi. To model, pod którym nie zdołamy niczego ukryć. Długie rękawy sukienki seksownie zsuwają się z ramion, tworząc bufki a gorsetowe zapięcie na haftki, nadaje jej dziewczęcego charakteru. Sukienka w 95% składa się z polyestru a w 5% z elastanu. Jest więc nie tylko elastyczna, ale również się nie mnie. Na lato będzie więc jak znalazł, o ile dobiorę do niej odpowiednią bieliznę, która nie będzie się pod nią odznaczała. 

PATRZ: Loungewear



Jako drugą wybrałam niesamowicie kobiecą sukienkę mini w krwistoczerwonym kolorze. Ma ona długie, proste rękawy i dekolt karo. Na pierwszy rzut oka przypomina ona klasyczny model, ale gdy się jej bliżej przyjrzeć ma ona w sobie to coś. Jej przód zdobi seksowne, symetryczne drapowanie, ciągnące się od dekoltu aż po dół sukienki. Jak podejrzewam nie znalazło się ono tam przypadkowo. Bo choć sukienka jest niczym druga skóra to wspomniane już drapowanie świetnie maskuje wystający brzuszek. Wbrew Waszym obawom, nie jest to typ kreacji, która krępowałaby ruchy. Wszystko przez to, że ten model, podobnie jak i poprzedni w 95% składa się z polyestru i w 5% z elastanu, więc jest elastyczny i odporny na zagniecenia.

Ostatnia sukienka, którą wybrałam zdecydowanie odbiega od dwóch pozostałych. Różni się ona przede wszystkim długością. Nie jest to bowiem kolejna sukienka mini. Tym razem postawiłam na długość midi, w której czuję się najlepiej. Jest to już kolejna sukienka o tym fasonie w mojej szafie, ale tym razem zamiast czerwieni czy raczej bordo postawiłam na coś znacznie bardziej uniwersalnego i stonowanego, w kolorze oliwkowym lub jak kto woli khaki. Choć ma ona w sobie dużą dozę elegancji, to według mnie mogłaby wyglądać nie mniej interesująco, zestawiona ze sportowymi conversami. Musicie mieć jednak świadomość, że jest to kolejny model sukienki, który będzie seksownie podkreślał wszystkie walory Waszej sylwetki. Nie jest to bowiem przysłowiowy worek na ziemniaki, który skrzętnie wszystko ukryje a Wy pozostaniecie gdzieś w cieniu. Tu nie pozostaniecie niezauważone, tego możecie być więcej jak pewne. 


Choć sukienka sama w sobie jest bardzo dopasowana to dodatkowo posiada pasek wszyty w talii, który można wiązać z tyłu lub z przodu. W moim odczuciu jednak najlepiej prezentuje się on odrobinę zakrywając brzuch. Nie mniej jednak ocenę zostawiam Wam. Może Wam się teraz wydawać, że jest to najzwyczajniejsza sukienka pod słońcem, ponieważ w żaden sposób nie zachwyca. Ot, zwykła sukienka midi. Tymczasem musicie wiedzieć, że jej urok tkwi w ozdobnych, nieco bufiastych rękawach i kopertowym dekolcie. 

PATRZ: Loungewear set

Na sam koniec zostawiłam sobie ostatnią już rzecz z mojego zamówienia. Nie piszę o niej jednak przypadkowo akurat w tym miejscu. W przeciwieństwie do trzech poprzednich rzeczy, ta tutaj nie jest kolejną sukienką. Postanowiłam bowiem pierwszy raz zamówić sobie spodnie. Te z Was, które częściej zaglądają na mojego bloga z pewnością słusznie zauważą, że przecież pokazywałam Wam już tu rzeczy z tego sklepu i były wśród nich spodnie. Sugerowałoby to nie pierwszy raz. Tymczasem prawda jest nieco inna. O ile miałam i nadal mam spodnie z tego sklepu, to były to dość elastyczne modele sportowe. Teraz dla odmiany postanowiłam zamówić wersję trochę bardziej elegancką, ale nie przesadzoną, którą mogłabym nosić na co dzień. Zdecydowałam się więc na czarne spodnie typu bojówki. Mają one nieco wyższy stan, przeszycia przez całą długość nogawki, kieszenie z przodu i na udach oraz wykończenie w postaci gumek. W 98 % składają się z cottonu oraz w 2% z elastanu., przez co są bardzo przyjemne i wygodne w noszeniu.


PATRZ: Loungewear Sets


To tylko niektóre z produktów, jakie możecie znaleźć w sklepie Femme Luxe. Jeśli jesteście ciekawe, co jeszcze możecie tam znaleźć koniecznie zajrzyjcie na stronę sklepu. Podzielcie się informacją, czy miałyście już okazję zamawiać już coś spośród dostępnych tam ubrań a jeśli tak to jak się Wam spisują. 

  1. Mam tą sukienkę w kolorze oliwkowym, piękna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Beautiful picks! The olive dress is my favorite.
    xoxo
    Lovely
    www.mynameislovely.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne te ciuszki:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ekstra! czerwona sukienka idealna na walentynki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oliwkowa sukienka jest piękna, fason i kolor bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tą sukienkę khaki mam i bardzo lubię. Czerwona jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnia sukienka ładnie wygląda. Podoba mi się jej kolor.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten model sukienki khaki, tylko w innym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli coś mi się podoba i dobrze na mnie leży to noszę to aż się nie zniszczy. Znudzona jestem rzeczami , które kupiłam wcześniej z przypadku ale póki co szkoda mi jeszcze się pozbywać , wciąż próbuje dac im szansę. Niekiedy staram się przerabiać u krawcowej tak żeby spełniały moje oczekiwania.

    Sklepu nie znam ale na pewno zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)