MAKIJAŻ - poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Makijaż paletą Twilight - Eveline Cosmetics

Czas płynie nieubłaganie, więc zanim się spostrzegłam nie tylko niewiele go już pozostało do końca wakacji, ale uświadomiłam sobie również jak dawno temu dodałam dla Was posta. Przychodzę do Was zatem z propozycją mojego dzisiejszego makijażu. Nie jest to nic nadzwyczajnego, bo do jego wykonania posłużyła mi zaledwie jedna paletka. Myślę jednak, że ten post może Was zainteresować,  ponieważ sięgnęłam tu po kosmetyk, na który już od dawna miałam ochotę. Jeśli więc obudziłam w Was choć odrobinę ciekawości i chcecie dowiedzieć się, o czym mowa to zapraszam do czytania.


Na początek zamiast tradycyjnej bazy pod makijaż postawiłam na kosmetyk w formie mgiełki. To właśnie on jest pierwszoplanowym bohaterem mojego dzisiejszego posta. Ocenę tego, jak się sprawdził pozostawiam Wam. Ja potrzebuję jeszcze czasu, by wyrobić sobie o nim zdanie. Nie mniej jest to ciekawe urozmaicenie, w moim dość przewidywalnym makijażu. 

Moja skóra nie jest idealna, zatem wymaga tego, by wyrównać jej koloryt i ukryć niedoskonałości. Obowiązkowo aplikuję więc na nią podkład i korektor, które utrwalam przy użyciu pudru sypkiego.


Wspomniany już korektor służy mi również jako baza pod cienie, pozwalając wydobyć nieco ich głębi. Jak już wspomniałam,  do makijażu oka posłużyła mi zaledwie jedna paleta Eveline Cosmetics Twilight. Na początek na całą ruchomą powiekę nałożyłam najjaśniejszy cień (1). Załamanie podkreśliłam brązowym cieniem (2), który powędrował na zewnętrzny kącik i dolną linię rzęs. Wrzosowy cień (3) nałożyłam od połowy ruchomej powieki, kierując się ku jej zewnętrznej części a następnie przyciemniłam ją czarnym (4). Od wewnętrznego kącika rozświetliłam ją pieknym, błyszczącym cieniem (5), aplikujac go na mokro. Odrobina połysku znalazła się także przy dolnej linii rzęs.


Na górnej powiece, tuż przy linii rzęs, narysowałam czarną kreskę. Rzęsy podkreśliłam przy użyciu dwóch różnych maskar, które w połączeniu, dają mi oczekiwany efekt. Standardowo wyrysowałam brwi moją ulubioną pomadą.

Nałożyłam róż na policzki, wymodelowałam twarz przy użyciu bronzera i roświetlacza a następnie konturówką nadałam pożądany kształt moim ustom,  po czym wypełniłam je pomadką. Na sam koniec po raz kolejny sięgnęłam po wspomnianą już mgiełkę. Posłużyła mi dziś ona w dwojaki sposób: jako baza i rozświetlacz.


Kosmetyki użyte w dzisiejszym makijażu: 

TWARZ: MAKE-UP AKADEMIE MAGIC WATER Mgiełka 3w1 PINK- BIELENDA 

Trwały Podkład z korektorem - DERMACOL 

Puder Bambusowy - LOVELY 

Korektor Liquid Camouflage - CATRICE COSMETICS 010

Podwójny róż do policzków Ms Perfect - BELL 

Wegański Rozświetlacz 01 IUNO COSMETICS 

Wegański Bronzer - IUNO COSMETICS


BRWI: Pomada do brwi - Black Brown - WIBO

OCZY:  Paleta cieni Twilight - EVELINE COSMETICS,  

Eyeliner Ultra Black - DERMACOL 

Volume Mania Mascara - DERMACOL 

USTA: True Colour Lipliner nr 4 - DERMACOL 

Naturalna szminka Love Affair - LLILY LOLO 


A co Wy sądzicie o takiej magicznej mgiełce? Macie ją w swoich kosmetyczkach? Jak Wam się sprawdza? 

  1. Bardzo udany makijaż! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny makijaż. Paleta godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa :) Paletka taka, w moich kolorach :)

      Usuń
  3. Pięknie Ci w tym makijażu, paleta jednak nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej rzadko korzystałabym z tej palety. Nie do końca moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne kolorki, cudowny makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorki z pierwszej paletki bardzo mi sie podobają. Zdecydowanie moje kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny makijaż! a i paletka bardzo moja!

    OdpowiedzUsuń
  8. I am frequent visitor of your website as i love to read out the articles posted on your website. At the same time i request to post some great article on School In Sharjah and similar as well. Thanks !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione na moim blogu komentarze :)